• Aktualności > News
  • El Dorado detektywów

    04.10.2012

    Prawie siedemdziesięciu detektywów poszukiwało w Elblągu przedwojennej skrzyni wypełnionej złotymi sztabami. Z piątku 21 września na sobotę, 22 września, odnaleźli dwadzieścia błyszczących sztabek w okolicach ulicy Świętego Ducha. Poszukiwania trwały jednak w wielu miejscach – łącznie z cmentarzem.

    „Noc detektywów” zorganizował i poprowadził na zaproszenie Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich i Biblioteki Elbląskiej autor książek przygodowych i sensacyjnych, reportażysta i organizator wypraw – Krzysztof Petek.

    - Wyzwanie było poważne – opowiada. – Zwykle na taką imprezę przychodzi trzydziestka młodych ludzi. Teraz na liście miałem prawie siedemdziesiątkę – w wieku od dziesięciu do trzynastu lat. Musiałem opracować dla każdej z pięciu grup niezależną ścieżkę prowadzącą do skarbu. Od listu do książki, od podziemi po galerię na strychu biblioteki, od Bramy Targowej po cmentarz właśnie… Na szczęście sama biblioteka mieści się w cudownym, zabytkowym
    budynku pełnym zakamarków i nisz, a piętnastooosobowa grupa asystentów – bibliotekarek, nauczycieli i harcerzy z – spisała się doskonale.

    Całą akcję rozpoczęło spotkanie autorskie Krzysztofa Petka. Opowiedział o książkach, o dziennikarstwie śledczym, zaprezentował elementy samoobrony, których potem, nocą, uczył młodych detektywów. Pokazał filmy i fotografie z wypraw – od najbliższych, po Polsce, aż po amazońską dżunglę. Przez godzinę gośćmi „Nocy Detektywów” byli policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu: asp. szt. Arkadiusz Kieca i st. asp. Andrzej Głowiński
    z Zespołu techniki Kryminalistycznej Wydziału Kryminalnego oraz kom. Marek Cieślak – Kierownik Izby Dziecka Wydziału Prewencji Kryminalnej i Wykroczeń. Pokazywali nowoczesne sposoby zdejmowania odcisków palców i niewidzialnego znakowania dokumentów.

    Dopiero po dziewiątej wieczorem grupy detektywów wyruszyły na poszukiwania. Efektem walki z czasem, zagadkami logicznymi, szyframi i znikającymi napisami na lustrach stało się odnalezienie czarnej skrzyni wypełnionej dwudziestoma złotymi sztabami. Słodkimi – co znalazcy stwierdzili natychmiast po przytransportowaniu znaleziska do biblioteki.

    Szkolenia samoobrony, dyskusje o marzeniach, planach i przeciwnościach losu ciągnęły się potem aż do bladego świtu.

    - Chcę młodym ludziom pokazać urok aktywności, myślenia, pokonywania przeszkód. Chcę pchnąć ich w stronę realizacji wielkich marzeń, łamania barier i bezwzględnego miażdżenia nudy i bylejakości. Promujemy bibliotekę, kulturę, aktywność, ale przede wszystkim ich samych – twierdzi Krzysztof Petek. – Wpychamy ich w sytuację dyskomfortu, nakazując o drugiej w nocy rozwiązywać skomplikowane zagadki. Po co? By zrozumieli, że można. Da
    się. Nawet, gdy niewygodnie, oczy się kleją, gdy mnożą się przeciwności – da się dotrzeć do obranego celu, odszukać, co pragnęło się odnaleźć, dotrzeć, dokąd wiodła ścieżka. A młodzi ludzie z Elbląga zaskoczyli mnie pozytywnie swoją aktywnością, otwartością na działania i gotowością do trudnych nocnych rozmów. Ale zaskoczyli mnie tylko troszkę.

    Bo ja wierzę w młodych ludzi, w ich inteligencję, rozsądek i wiarę w swoje siły. Kiedy słyszę od pseudopedagogów narzekania w stylu „Ach, tak dzisiejsza młodzież” – za włosy przytargałbym ich na takie imprezy i pokazał, że młodym naprawdę COŚ się chce. Muszą tylko mieć za kim iść, ktoś winien pokazać im ścieżki…

    – Cieszy mnie, że na „Noc detektywów” zapisało się tak dużo młodych ludzi – mówi Małgorzata Adamska. – Miałyśmy sygnały od nich, że po zapisaniu się z niecierpliwością czekali, kiedy już się zacznie… Nad ranem pytali, kiedy następna taka noc. Sądzimy, ze takie działania mają sens, łączą zabawę z nauką, oswajają przestrzeń biblioteczną,
    stwarzają płaszczyznę do integracji społecznej młodzieży, do twórczego wysiłku, uczą pracy zespołowej i są ekscytującą przygodą. Efektem są przede wszystkim fajne wspomnienia, nowe znajomości i chęć przeczytania książek Krzysztofa Petka i nie tylko.

    – Nigdy nie przeżyłem tak wspaniałej przygody– dzieli się wrażeniami Kacper Gwóźdź. – W czasie poszukiwania kolejnych wskazówek do rozwiązania zagadki byliśmy w budynku Policji, Urzędu Miejskiego i musieliśmy znać różne języki. Najciekawiej było jednak na cmentarzu, gdzie wskazówka ukryta była między grobami.

    Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia

     

    Działanie zrealizowano ze środków Urzędu Miejskiego w Elblągu.

    
    
Do góry

Kalendarium imprez

« Czerwiec 2020 »
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Newsletter